Wzmacniacz m.cz. GML 025/2

wzmacniacz m.cz filtr audio SSB CW, filtr SCAF-1, filtr audio MAX7400

Ktoś może zapytać dlaczego wzmacniacz audio w dziale konstrukcji krótkofalarskich? Ano dlatego, że przy okazji wpadłem na pomysł aby dołożyć do niego filtr przydatny przy odbiorze telegrafii(ssb również). Konstrukcja została oparta o układ GML 025/2.

Jest to układ hybrydowy zawierający w swojej strukturze 5 tranzystorów. Jest już od dawna nie produkowany, stosowany w ponad 30 letnich amplitunerach i odbiornikach radiowych polskiej produkcji. Leżał w szafie i czekał na lepsze czasy, aż się w końcu doczekał :). Do tego w tej samej szafie znajdował się niewiadomego pochodzenia dysk sieciowy w fajnej obudowie, którą również zamierzałem kiedyś wykorzystać.

Nie miałem na czym odtwarzać dźwięku z komputera więc postanowiłem coś poskładać. Skoro miało już to leżeć na biurku to czemu nie podłączyć do tego również radiostacji i może jakiejś lepszej kolumny? Więc do roboty. Trochę poszperałem w internecie i okazuje się, że nie tak łatwo znaleźć gotowe rozwiązanie z wykorzystaniem tego układu hybrydowego. Głównie chodziło o pcb, ale niestety nie znalazłem. Schemat to standardowa aplikacja układu w zasadzie bez żadnych zmian.

Nie dużo elementów więc nawet nie uruchamiałem kombajnów do robienia pcb tylko odręcznie narysowałem płytkę, trawienie i pcb do końcówki mocy gotowe.

Obudowa jest dosyć niska i w zasadzie układ zmieściłby się na stojąco(po docięciu nóżek), ale wpadłem na inny pomysł… W miejsce układu na płytce przykręciłem złącze śrubowe, wygiąłem nóżki układu i idealnie zmieścił się w złączu jak i dopasował się na wysokość. Dodatkowym plusem jest to, że w przypadku awarii hybrydy nie będzie potrzeby odkręcania całego pcb. Wystarczy tylko odkręcenie kilku śrub i już możemy układ wymienić bez chwytania za lutownice. Podoba mi się to rozwiązanie i pewnie jeszcze z niego skorzystam. Złącza te występują z różnym rastrem wystarczy tylko dobrać odpowiedni. Oczywiście otwory na płytce pasują również idealnie pod nóżki układu.

Następnie trzeba było zmontować elektrownię dla naszego układu. Jest on dosyć elastyczny jeśli chodzi o zasilanie. Katalog pokazuje od 20V do 45V i od tego napięcia będzie również zależeć maksymalna moc układu. Jako, że nie planuje na tym monobloku robić dyskotek wykorzystałem to co było pod ręką. Transformator z halogenów, do którego dowinąłem drutu tyle ile było w szufladzie. Wyszło ok. 20V co po prostowaniu i filtracji dało ok. 28V. W zupełności dla mnie wystarczająco. Przy okazji okazało się, że układ nie ruszy poniżej 18V, a działa stabilnie od 20V. Tu również ciekawostka, a mianowicie transformator musiałem nawijać dwa razy. Co się okazało? Pierwszy, którego chciałem wykorzystać pobierał z sieci bez obciążenia 0,5A!!! Podejrzewałem zwarcie gdzieś na wtórnym, złe nawinięcie itd. Przewinąłem dwa razy i nic. Wziąłem drugi i problem zniknął. Podejrzewam, że jako toroid wykorzystywany w oświetleniu halogenowym był mocno przeciążony i albo było gdzieś zwarcie na uzwojeniu pierwotnym albo po prostu był już fabrycznie uszkodzony. Także warto to sprawdzać ponieważ nikomu nie jest potrzebny 100 watowy grzejnik w podwieszanym suficie :). Układ zasilacza jest standardowy. Jeden kondensator filtrujący 4700uf(taki miałem), do tego napięcia 18V na przedwzmacniacz oraz 5V na filtr do radiostacji.

Z napięcia na końcówkę robię 18V na stabilizatorze 7818 i z niego 5V na 7805 + kondensatory filtrujące. Obciążenia nie są duże więc i te pojemności nie muszą być ogromne. Płytka też narysowana odręcznie i już wytrawiona.

Jeśli chodzi o przedwzmacniacz nie zamierzałem szaleć. W internecie znalazłem często publikowany w literaturze i internecie układ na dwóch tranzystorach z regulacją wysokich i niskich częstotliwości. Z płytką było trochę gorzej, ale w końcu znalazłem ją na stronie Mirleya LINK. Pierwotnie miał być dołożony filtr CW/SSB na układzie MAX7400. Schemat gdzieś z internetu, ale w zasadzie to nota aplikacyjna układu.

Układ jest filtrem 8 rzędowym, dolnoprzepustowym charakteryzującym się tłumieniem 80db poza pasmem przepuszczania. Częstotliwość graniczna od 100Hz do 3kHz. W internecie można znaleźć kilka różnych rozwiązań podobnego filtru na podobnych układach MAX. Od dawna chciałem go sprawdzić w praktyce. Płytka przedwzmacniacza jest malutka więc postanowiłem ją przedłużyć i dołożyć MAX od strony ścieżek w wersji smd i całość mieści się w obudowie.

Częstotliwość obcinania zależy od dołożonej pojemności, a więc najbardziej optymalnym wyjściem jest dołożenie warikapu i regulowanie pojemności potencjometrem. Tak też zrobiłem. Jako warikap użyłem BB112, a szeregowy potencjometr 10k.

Sygnał mcz z radiostacji jest tak podłączony, że przełącznikiem źródła możemy wybrać czy ma przechodzić tylko przez przedwzmacniacz czy przez przedzwmacniacz i filtr MAX. Dzięki temu możemy równocześnie regulować barwę tonu oraz granicę zadziałania filtru. Dotychczas działanie tego układu widziałem tylko na filmach i powiem, że na żywo jest to zupełnie coś innego. Znakomicie słychać, że filtr obcina wszystko poza pasmem(wysokie tłumienie robi swoje). Jak na filtr za 30zl powiem, że działa znakomicie i świetnie będzie się nadawał do odbiorników home made. Wiadomo, że nie jest to DSP na pośredniej, no ale i tak spisuje się znakomicie. Dodatkowym atutem jest to, że działa z każdym odbiornikiem :). Poniżej film z działania tego filtru, ale tak jak pisałem na żywo słychać to jeszcze lepiej.

Tak więc gotowe są już wszystkie poszczególne moduły konstrukcji i trzeba to poskładać w całość. Zamontowałem transformator w tylnej części obudowy, przed nim po jednej stronie końcówka mocy, równolegle zasilacz. Przed nimi pionowo płytka przedwzmacniacza z filtrem MAX.

Tylna ścianka standardowa. Gniazdo sieciowe, bezpiecznik, wyłącznik sieciowy. Dwa gniazda wejściowe RCA(aux i radiostacja) oraz wyjście głośnikowe. Akurat nie posiadałem żadnych fajnych gniazd głośnikowych i wykorzystałem gniazda z jakiejś miniwieży.

Przedni panel. Tutaj miałem kilka pomysłów, chciałem dołożyć miernik poziomu sygnału, wyłącznik

sieciowy, wyłącznik przedwzmacniacza, ale w końcu okazało się, że miejsca na wszystko jest za mało.

Tak więc skończyło się na 4 pozycyjnym przełączniku oraz 4 potencjometrach(tony wysokie, niskie,

wzmocnienie i filtr). Przełącznikiem wybieramy wejście AUX, brak podłączonego wejścia(OFF), radiostację bez filtru i radiostację z filtrem.
Napisy zrobiłem metodą sublimacji w drukarni – kosztowało to 15zł. Akurat mieli tylko taką blachę(kolor). Projekt wykonałem w programie graficznym. Później jeszcze lakier bezbarwny. Myślę, że taki sam(albo i lepszy) efekt da się osiągnąć termotransferem i na pewno wypróbuję to w następnej konstrukcji. U Zbyszka znalazłem fajne, pasujące “nastrojki” i można było składać obudowę. Przed tym dorobiłem jeszcze malutką płytkę z diodami LED wskazującymi wybrany sygnał wejściowy.

Jeśli chodzi o wrażenia odsłuchowe to mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać. Układy GML mają swój charakterystyczny dźwięk i udało się go osiągnąć. Przy okazji okazało się, że wzmacniacz jest zbyt czuły. Dołożyłem filtr dolnoprzepustowy oraz rezystor na wejściu i problem zniknął(problemu nie było przy wybranym wejściu z filtrem MAX ponieważ działał on już jako obciążenie wejścia).

Schematy oraz rysunki płytek pcb, z powodu ograniczeń serwera, zainteresowanym wysyłam mailowo sp9tda@o2.pl.